środa, 31 maja 2017

Moje pierwsze biscornu!

Poduszeczki biscornu spodobały mi się od samego początku, jak tylko je zobaczyłam. Wtedy jednak wydały mi się całkowicie nieosiągalne, miałam wrażenie, że nie ma nic trudniejszego! W końcu jednak wzięłam się w garść i postanowiłam spróbować swoich sił. Wymyśliłam zrobię poduszeczkę "mini biscornu", coby się przy niej strasznie dużo nie narobić. Gdybym w razie poległa, nie żałowałabym ogromu straconego czasu. Jednak nie poległam, nie poddałam się, chociaż lekko nie było! Efekt na zdjęciach poniżej. Jako, że poniższa poduszeczka była moim pierwszym biscornu, nauczyłam się przy niej kilku lekcji, na przykład takiej, aby nie "krzyżykować" obwódki, którą potem się zszywa, tylko zastosować backstich. Następnym razem będę mądrzejsza ;) No a teraz zdjęcia (za tło tym razem posłużyły moje balkonowe surfinie, z których jestem bardzo dumna)
 



 
I co myślicie?
 
Teraz chyba skuszę się na pełnowymiarowe biscornu! Już nawet znalazłam śliczny wzór...

26 komentarzy:

  1. cudne. Rób następne, zdolniacha jesteś

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na pierwszy raz, to świetnie sobie poradziłaś z wyzwaniem! I wiesz co? Przy tej kanwie, całkiem ciekawy efekt szwu uzyskałaś :) Bierz się za kolejnego biscorniaczka i koniecznie pochwal się efektem końcowym. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! A właśnie zapomniałam w poście dopisać, że następnym razem spróbuję na Luganie bo średnio mi się ta aida tutaj podoba...

      Usuń
  3. Ojej ale śliczna:) Mnie też się strasznie podobają ale jakoś nie mam odwagi spróbować - wydaje mi się to strasznie trudne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a to właśnie wcale nie jest trudne! :) Dziękuję za miłe słowo i zachęcam Cię do spróbowania! :)

      Usuń
  4. Fajniutkie. Ja zaczęłam od dużego, bo wydawało mi się , że będzie łatwiej. Rób duże, bo ładnie ci to wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W przyszłym tygodniu się za to zabieram :)

      Usuń
  5. Pierwsze koty za płoty! Slicznie wyszło, gratuluje:):):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne. Ja ostatnio także takowe poczyniłam, ale nie wiem czy pokazywać światu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Oczywiście że pokaż, jestem bardzo ciekawa!

      Usuń
  7. Piękne maleństwo!
    Koniecznie rób kolejne, może i ja się zmobilizuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Koniecznie spróbuj bo to wcale nie boli! ;)

      Usuń
  8. Wspaniale Ci wyszedło to maleństwo, to teraz czekam na drugie:-)
    Kwiatki piękne:-) Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie i pozdrawiam również :)

      Usuń
  9. Śliczne maleństwo Ci wyszło :)
    Jeśli mogę coś doradzić (z własnego doświadczenia) - obwódkę haftuj fastrygą a nie backstitchem, bo łatwiej się zszywa.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję za cenną radę, na pewno wykorzystam! :)

      Usuń
  10. O fajny taki leśny :) Ja mam zamiar też spróbować swoich sił w tym temacie. Myśle jednak, że dopiero w sierpniu znajdę czas ale plan mam ;)

    OdpowiedzUsuń