czwartek, 11 maja 2017

Miniatures Delicates czyli...

... o tym jak pokonałam UFOka!!!

 
Dzisiejszy post jest dla mnie bardzo ważny, z kilku powodów.
Miniatures Delicates autorstwa Veronique Enginger spodobały mi się jak tylko je zobaczyłam. Są takie delikatne i kobiece. Zaczęłam je wyszywać jesienią zeszłego roku. Wyhaftowałam dwa pierwsze obrazki, czyli sukienkę i klucz... i stanęłam. Zajęłam się innymi haftami, a ostatni wzór z tryptyku cały czas siedział mi z tyłu głowy, ale jakoś nie miałam do niego natchnienia. Aż do zeszłego tygodnia! W poniedziałek zaczęłam, a wczoraj skończyłam haftować piękny flakonik perfum i uważam go za najładniejszy obrazek z całej serii. Ramki do tej serii miałam już dawno kupione, dzisiaj wszystko oprawiłam i jest! Cała seria już wisi na swoim docelowym miejscu! Do tej pory nie mogę w to uwierzyć i jestem naprawdę dumna ze swojego małego osiągnięcia. I wcale nie chodzi mi nawet o same obrazki, tylko o fakt, że wreszcie je ukończyłam!
 
A teraz kilka zdjęć.
Tak prezentowały się hafty po wyszyciu i wyprasowaniu:
 
 
 
 
 
A poniżej już oprawione.
 
 
 
 
 
 
 
A tak seria prezentuje się na swoim docelowym miejscu czyli na ścianie naszej sypialni:
 
 
 
No i jeszcze dodam, że dziś mocno skupiłam się na zdjęciach. Nie jest to żaden szał, ale chyba jestem zadowolona ;)

39 komentarzy:

  1. Asiu, hafciki prezentują się prześlicznie! Nawet nie wiedziałam, że w tej serii jest jeszcze flakonik perfum. Ze zdjęć powinnaś być bardzo zadowolona, wyszły rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Ewuniu! Podbudowałaś mnie ;)

      Usuń
  2. Cudne hafciki! Zachwycam się wzorami Veronique Enginger - są cudne! Z pewnością pięknie prezentują się na ścianie sypialni! Podziwiam i gratuluję ukończenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! Ja też uwielbiam jej wzory :)

      Usuń
  3. Zachwycający komplecik, pięknie wygląda tak oprawiony:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne hafty i bardzo ładnie je oprawiłaś.
    Zdjęcia , moim zdaniem są rewelacyjne, widać na nich każdy niuans i kolory świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, cieszę się, że udało mi się choć troszkę ulepszyć zdjęcia :)

      Usuń
  5. Śliczne to to :) A zdjęcia - super, ja bym trochę rozjaśniła, bo dla mnie ciut za ciemne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Następnym razem zwrócę na to uwagę :)

      Usuń
  6. Piękne hafty i super oprawa!
    Fajnie, że udało Ci się skończyć i już cieszą oczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie wzory Veronique Enginger to prawdziwe mistrzostwo świata. Są takie przemyślane. Bardzo miło się nad nimi pracuje i dają taki fajny efekt. Bardzo ładny tryptyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja mam identyczne zdanie. Wzory tej pani są bardzo, ale to bardzo kobiece i takie delikatne, aż się ręce rwią żeby je haftować :)

      Usuń
  8. Masz prawo być z siebie dumna! To takie super uczucie być z zadowolonym z tego, co się zrobiło. Te obrazki są cudnej urody i przepięknie wyglądają w komplecie. Ja z tej serii popełniłam klucz. Wylądował na skrzynce na klucze. Zupełnie o nim zapomniałam, a przecież codziennie na niego patrzę, wyciągając lub chowając klucz od domu. Pozdrawiam Małgosia
    http://margoinitka.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Małgosiu :) Tak, bardzo rzadko bywam z siebie zadowolona więc tym razem dałam upust swojej radości ;) Pozdrawiam również ;)

      Usuń
  9. Przecudne! Razem wyglądają obłędnie. Najbardziej mi się podoba sukieneczka - jest taka cudna. Podziwiam, ja nie jestem w stanie haftować tak maleńkich krzyżyków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dagmaro :) A mi najbardziej podoba się flakon ;) Zawsze możesz haftować te same wzory na większej kanwie. Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Pięknie się prezentują w rameczkach:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Cieszę się że się podobają :) Dziękuję :)

      Usuń
  12. Piękna seria też mam ją w planach. Sesja wyszła Ci świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Małgosiu, cieszę się że Ci się podoba :)

      Usuń
  13. Och, wyglądają super! :) Haft to niestety zupełnie nie moja technika, ale jestem zauroczona Twoimi pracami - flakonik rzeczywiście przepiękny :)
    Podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna seria, jeszcze w tych czarnych ramkach to pełna elegancja! Baaardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko, ja też je lubię w czarnych ramkach :)

      Usuń
  15. Prześliczna jest ta seria haftów. I fajnie oprawiona. Na ścianie prezentują się naprawdę świetnie.
    Pozdrawiam wiosennie :*

    OdpowiedzUsuń