środa, 29 marca 2017

Pro Filo, nr. 101

Wczoraj wieczorem wpadł mi w ręce 101 numer włoskiej gazety "Punto Croce Tante Nuove Idee pro filo", z czego się bardzo cieszę bo zauważyłam, że trzeba na to wydawnictwo mocno polować i generalnie trudno je dostać. A szkoda, bo w mój gust trafia o wiele bardziej niż np. wydawnictwa brytyjskie. Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami tym, co znalazłam w środku bo myślę, że jest tam kilka naprawdę fajnych perełek.

Numer jak zawsze przywędrował z zestawem ośmiu mulin, co uważam za naprawdę świetny dodatek i miły bonusik.

A w środku:
Kilka motywów japońskich, utrzymanych w kolorystyce niebieskiej:


Motyw, powiedzmy, gryzoni :) Zwierzątka na tych haftach są naprawdę bardzo sympatyczne i realistyczne:


W kwestii zwierząt są jeszcze ptaszory, tutaj wkomponowane w kobiece dodatki. To akurat nie moja bajka ale ptaszki same w sobie są bardzo ładne:


Coś dla miłośników czworonogów. Ten z jamnikiem i ptaszkiem jest przeeeeeeesłodki!


Hafty wykorzystujące szkocką kratę. Wzory w tym dziale są bardzo "męskie" i mogą stanowić niezły pomysł na prezent dla jakiegoś pana :)


Do łazienki. Niebieskie wzory, które bardzo chciałabym wyhaftować ale nie wiem czy starczy mi czasu...


Coś dla miłośników podróży. Kolorowo i bardzo praktycznie! Ja chyba wyhaftuję sobie ten tag do walizki z adresem.


I na koniec mój zdecydowany faworyt! Wzory z herbatą w tle! Właśnie zaczynamy budowę domu i do mojej nowej kuchni chciałabym wyhaftować sobie dwa lub trzy obrazki z motywem kuchennym i myślę, że właśnie wśród tych herbacianych coś sobie wybiorę!


W "Pro Filo" oprócz samych wzorów, podoba mi się też fakt, że pokazują tam bardzo ciekawe pomysły na wykończenia haftów.

A Wy? Znacie to wydawnictwo? Co o nim myślicie?
Pozdrawiam!

wtorek, 28 marca 2017

Kartka Wielkanocna

Za oknem piękna wiosna! Na moim blogu też chętnie zagościła :)
Wyhaftowałam ostatnio dwa malutkie wzory z jajkami, które pojawiły się w ostatnim numerze The World of Cross Stitching. Wzorów z wielkanocnymi jajkami było tam zdecydowanie więcej, ale ja wybrałam dwa, które spodobały mi się najbardziej:
 
 
 
Bardzo, bardzo przyjemnie mi się je haftowało. Dla różowego jaja jeszcze nie znalazłam przeznaczenia (właściwie to nie wiem czy w ogóle chcę znaleźć, podoba mi się jako malutki hafcik, który schowam do pudełka z malutkimi hafcikami ;))
 
Natomiast hafcik z trzema jajami postanowiłam wkomponować w kartkę. Generalnie nie zajmuję się wykonywaniem kartek ani scrapbookingiem, stąd moja mała obawa przed pokazaniem kartki komukolwiek... Na Waszych blogach oglądam takie kartki, że dech zapiera, a tutaj sama wyskakuję z moją bardzo nieprofesjonalną kartką... :) Miałam w domu trochę papierowych przydasi, które przywiozłam jeszcze z emigracji (muszę kiedyś zorganizować Candy z nimi bo właściwie nie są mi potrzebne!) i postanowiłam je jakoś wykorzystać.
Efekt poniżej:
 
 
 
 
Mam nadzieję, że kartka się spodoba chociaż jednej z Was!
Pozdrawiam wiosennie!

niedziela, 19 marca 2017

Mój próbnik mulin

Za oknem szaro, zimno i wietrznie, a basen zaliczyliśmy wczoraj. W związku z tym relaksujemy się w domu. Przedpołudnie spędziłam na porządkowaniu moich mulin, które ostatnio bardzo zaniedbałam i zrobił się w nich ogromny bałagan. Na szczęście udało mi się z nimi uporać i teraz uporządkowane czekają na swoją kolej :)
 
Jakiś czas temu postanowiłam zrobić sobie próbnik mulin. Widziałam coś podobnego u mojej znajomej i stwierdziłam, że będzie to nieoceniona pomoc przy dobieraniu kolorów do moich haftów. Nie pomyliłam się! Próbnik sprawdza się świetnie, a dzisiaj dodałam do niego kilka kolorów. W tej chwili prezentuje się tak:
 
 
 
 
 
 
Brakuje jeszcze sporo kolorów ale i tak jestem zadowolona :)
Na innych blogach widziałam inne pięknie haftowane próbniki, ale dla mnie właśnie w takim wydaniu spełnia swoje zadanie ;)
 
Poza tym przybywa krzyżyków w moim hafcie wielkanocnym. Na tą chwilę wygląda on tak:
 
 
 
Rewelacyjnie haftuje się ten wzór, ale nie mogę się doczekać efektu końcowego :)
 
Spokojnego tygodnia wszystkim!

wtorek, 14 marca 2017

Zakładka z sową

Oj, sporo się wydarzyło w ostatnim tygodniu. O nieprzyjemnych rzeczach nie ma co pisać, a z przyjemniejszych- w niedzielę Jaś zaliczył swoją pierwszą wycieczkę na basen! Chyba był w sporym szoku w związku z ilością wody, którą wcześniej znał tylko z wanienki, ale generalnie mu się podobało i całą wycieczkę zaliczamy do udanych :)

Skończyłam już haftować zakładkę z sową, która prezentuje się tak:


 
 
Wzór wymyślony przeze mnie i bardzo prosty bo nie chciałam przekombinować całej pracy.
Zakładkę zgłaszam do marcowej zabawy Zakładkowy Zawrót Głowy organizowanej przez Magos :)
 
W zeszłym tygodniu udało mi się również rozpocząć mój haft wielkanocny, który w tej chwili prezentuje się tak:
 
 
Pozdrawiam i życzę dobrego tygodnia! :)

wtorek, 7 marca 2017

Wielkanoc, czas start!

W numerze 2/2017 gazetki "Wena Design" (a kupiłam ją pierwszy raz!) znalazłam przepiękny wielkanocny wzór, w którym od razu się zakochałam. W związku z tym wszelkie aktualne projekty odkładam na bok (poza pewną zakładką, o której za chwilę ;)) i skupiam się na pracy, którą muszę przecież ukończyć przed Wielkanocą.

Gotowa praca ma wyglądać tak:


Dzisiaj przygotowałam już sobie Aidę 18ct oraz Ariadnę. We wzorze podana jest mulina Anchor, ale ja jej nie używam więc zamieniłam sobie kolorki na Ariadnę. A na zdjęciu poniżej cały przygotowany zestaw:


Na wyhaftowanie tej pracy wyznaczyłam sobie "deadline" za cztery tygodnie. Już sama za siebie trzymam kciuki! ;)

A teraz coś z innej beczki.
Kochana Magos na swoim blogu organizuje całe mnóstwo wspaniałych zabaw. Ja zapisałam się na Zakładkowy Zawrót Głowy, w którym w tym miesiącu tematem przewodnim jest:


Już pracuję nad sowią zakładką, ale swoją pracę pokażę dopiero jak będzie w 100% gotowa ;)

Na blogu Magos biorę również udział w Candy:


Generalnie w życiu mam ogromnego pecha jeżeli chodzi o wygrywanie czegokolwiek ale co tam, kto nie próbuje ten nie ma :D

I ostatnia zabawa z bloga Magos, w której biorę udział (i taka, którą chyba najbardziej się cieszę!) to Majowa Wymianka:


Już nie mogę się doczekać wymianki! I mam już pewne pomysły na temat tego co podaruję mojej "parze" :) 

Tak więc Droga Magos, wielkie dzięki za zorganizowanie takich cudnych zabaw na swoim blogu! ;)

Dobranoc!

sobota, 4 marca 2017

Wspomnienia haftowane

Wczoraj był wpis o moich wspomnieniach decupażowych, dzisiaj kolej na wspomnienia moich początków z haftem. Na początku mojego blogowania napisałam, że pierwszy raz sięgnęłam po igłę i mulinę będąc małą dziewczynką. Namówiła mnie do tego babcia, która również wykonywała wszelkiego rodzaju robótki, jak to zwykle z babciami bywa ;) Tak więc moim pierwszym haftem (wykonanym absolutnie samodzielnie!) była poniższa kaczuszka:


Pamiętam, że byłam z niej dumna jak paw, a babcia nadal jest dumna, toteż kaczuszka do tej pory wisi na honorowym miejscu w jej domu :)

Potem spod mojej ręki wyszło jeszcze kilka innych haftów, między innymi:


Obrazek klauna niestety do dzisiaj pozostaje niedokończony bo wraz z końcem podstawówki przeszła mi chęć do haftowania... Na szczęście po wielu latach wróciła ze zdwojoną siłą! 

Ehh, to były czasy...
Dobranoc. 

piątek, 3 marca 2017

Wspomnienia decu

Witajcie :)

Kiedyś sporo mojego czasu zajmowało decu. Kiedy zaszłam w ciążę, zdecydowałam się jednak odstawić na chwilę to zajęcie, głównie ze względu na różne chemikalia, z którymi ma się styczność wykonując dekupażowe prace. "Na chwilę" okazało się jednak "chyba już do tego nie wrócę" bo przecież zajęłam się haftem i to on pochłania teraz większość mojego wolnego czasu :) 

Moja mama poprosiła mnie kiedyś o wykonanie dla niej dwóch skrzyneczek, jednej na herbatę i jednej na jej przybory niciowo-nożyczkowo-tasiemkowo-szpilkowe. A w związku z tym, że jesteśmy teraz z Jasiem na małych wakacjach u moich rodziców, postanowiłam sfotografować dekupażowe skrzyneczki zrobione dla mojej mamy i pokazać je tutaj na blogu. Oto one:

Herbaciarka:


Przybornik krawiecki:




A poniżej mały przegląd innych moich decu-prac:


Wiem wiem, moje decupażowe prace nie są może najwyższych lotów, ale mój stopień wtajemniczenia w tą technikę zdobienia również nie był nie wiadomo jaki ;) Mimo wszystko mam nadzieję, że moje prace choć trochę spodobają się szerszej publiczności ;)

Pozdrowienia!
Na Kujawach było dzisiaj czuć wiosnę...