środa, 23 sierpnia 2017

Pierwsza kartka świąteczna

Witajcie!

Oj nie mam ostatnio kompletnie czasu na jakiekolwiek hobby, nie mam... Tyle się dzieje, że nie wiem w co ręce włożyć, a wrzesień wcale pod tym względem nie zapowiada się lepiej... Nawet nie macie pojęcia jak bardzo chciałabym znaleźć chwilę na nadrobienie zaległości w przeglądaniu Waszych blogów, ech! 

No, ale! Żeby nie biadolić w nieskończoność, dziś prezentuję drobny tworek, który jednak udało mi się wyprodukować w ostatnich dniach: kartka na Boże Narodzenie. W tym roku planuję wysłać sporo kartek więc wymyśliłam sobie, że już teraz zacznę produkcję :) I tak oto powstała pierwsza kartka:



Bardzo prosta, ale jestem z niej zadowolona. No i z tego, że w końcu udało mi się w ogóle coś wyprodukować! 

A na koniec przypominam i bardzo bardzo zachęcam do wzięcia udziału w mojej zabawie pt. "20", w której można wziąć udział do końca sierpnia. Paczuszka dla jednej z Was już czeka! :) A zabawa jest tutaj


Pozdrawiam serdecznie! 

niedziela, 6 sierpnia 2017

Zabawa blogowa "20"

Witajcie!
 
Dziś przychodzę do Was z propozycją pewnej blogowej zabawy :) Pomysł zaczerpnęłam z Instagrama, gdzie zabawa cieszy się teraz ogromną popularnością. Moim celem w tej zabawie jest chęć poznania Was trochę bliżej i dowiedzenia się ciekawych rzeczy o moich blogowych koleżankach :)
 
Zabawa nazywa się "20", a poniżej przedstawiam jej zasady:
 
1. Wyraź chęć udziału w zabawie w komentarzach pod tym postem.
2. Na bocznym pasku swojego bloga umieść poniższy banerek z linkiem do tego posta.
 
 
3. Umieść na swoim blogu post, w którym zamieścisz 20 faktów na swój temat. Nic nie sugeruję- możesz zamieścić jakiekolwiek informacje :)
4. W zabawie można wziąć udział od teraz do 31 sierpnia.
5. Wkrótce po zakończeniu zabawy, wśród osób które wezmą udział w zabawie, wylosuję jedną która otrzyma ode mnie drobny upominek.
 
Zapraszam serdecznie!
 
*  *  *
 
A na koniec moja "20":
 
1. Mam 30 lat.
2. Mam cudnego synka, który dziś skończył 8 miesięcy.
3. Mam okropną alergię na kocią sierść.
4. Przez 7 lat mieszkałam w Londynie.
5. Pochodzę z woj. kujawsko-pomorskiego, ale obecnie mieszkam w Warszawie.
6. Uwielbiam jeździć na nartach i jeżdżę od 20 lat.
7. Lubię czytać kryminały Agathy Christie.
8. Moja ulubiona kuchnia- włoska. I to nie tylko pizza!
9. Z zawodu jestem nauczycielem i tłumaczem języka angielskiego.
10. Od prawie 2 lat jestem żoną.
11. Moje przydasie hobbystyczne to nieustający bałagan.
12. Nienawidzę wszelkiego rodzaju pająków, robali i myszy.
13. Jedyne poza-europejskie kraje, które odwiedziłam do Kanada i Chiny.
14. Wolę góry od morza.
15. Muszę coś zjeść zanim napiję się porannej kawy, inaczej moje serce zwariuje.
16. Uwielbiam prowadzić samochód i uważam, że jestem lepszym kierowcą niż niejeden facet.
17. Jestem jedynaczką.
18. Nie mam nic przeciwko deszczowej pogodzie.
19. Razem z moim mężem bardzo lubimy grać w gry planszowe.
20. Jestem bardzo kiepskim kucharzem.
 
;)

wtorek, 1 sierpnia 2017

Post kulinarny

Witajcie!
 
Dziś post z zupełnie innej beczki. Przepis na przepyszną i bardzo pomysłową sałatkę, którą jakiś czas temu w internecie znalazła moja mama, a teraz obie robimy ją bardzo często bo wszystkim niesamowicie smakuje. Właściwie nie do końca jest to sałatka bo składników ze sobą nie mieszamy, a jedynie układamy warstwowo.
 
 
 
Potrzebujemy (na ok. 4 osoby):
 
- mix sałat (ja użyłam pół paczki. można użyć trochę więcej)
- 2 pomidory
- 2 serki mozzarella
- pół czerwonej cebuli
- pół słoiczka zielonego pesto (moja koleżanka używa czerwonego pesto. Rzecz gustu :))
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- kapary
 
Przygotowanie:
 
Sałatkę najlepiej przygotować na krótko przed podaniem. Na podłużnym płaskim półmisku rozkładamy sałatę. Pomidory i mozzarellę kroimy w plastry i układamy naprzemiennie na sałacie, tak jak na zdjęciu. Czerwoną cebulkę kroimy w kostkę i posypujemy całość. Sos pesto mieszamy dokładnie z oliwą i rozkładamy na pomidorach i mozzarelli. Na koniec wykładamy kilka łyżeczek kaparów.
 
To danie jest naprawdę proste w przygotowaniu, ale bardzo efektowne i pyszne. U nas zawsze gości z okazji grilla, przy okazji różnych obiadów lub po prostu na kolację. Szczerze polecam. W razie pytań piszcie śmiało.
 
Smacznego!