poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Nowy projekt i inne sprawy

Kochane czytelniczki, serdecznie dziękuję Wam za cudne komentarze pod moim poprzednim postem ze starymi wzorami mojej babci. Bardzo chętnie przeczytałam o Waszych hafciarskich i innych skarbach odziedziczonych po przodkach, uwielbiam takie klimaty!
 
Chyba mam jakiś problem. Nie wiem jak Wy, ale ja absolutnie nie potrafię zacząć jednego haftu i wyszywać go do samego końca, zanim zacznę kolejny. Tym sposobem mam w tej chwili na tamborkach 4 (CZTERY!) hafty, do tego dochodzi jeszcze SAL u Chagi. A dzisiaj do kolekcji dołącza zupełnie nowy projekt. Czy ja dam radę je wszystkie skończyć w tym roku?! Już nawet nie wspomnę o projektach, które mam w planach i chciałabym zacząć już, teraz! Chyba muszę w tym wszystkim wprowadzić jakąś sensowną rotację...
 
Haft, w którym mam nadzieję dzisiaj postawić kilka pierwszych krzyżyków pochodzi ze 101 numeru gazetki Pro Filo i będzie zdobił kuchnię w naszym nowym domu. Wygląda tak:
 
 
Ja już mam wszystko gotowe (poza czterema motkami jednego z kolorów, którego nie ma w żadnej pasmanterii...) i oczywiście nie mogę się doczekać żeby go zacząć :)
 
 
A z innych spraw: wczoraj ochrzciliśmy naszego małego krasnoludka i jesteśmy z niego bardzo dumni bo przez cały dzień zachowywał się jak na małego dżentelmena przystało :)
 
 
Prawda że przystojniak? ;)

11 komentarzy:

  1. Wow :) Przystojniak i do tego pięknie wystrojony! A minę ma jakby również był z siebie dumny! 😀
    o zaczynaniu kolejnych haftów to ja właśnie ostatnio pisałam... Ale co poradzić, skoro "muszę bo się uduszę"?

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny przystojniak! A nowy hafcik też prześliczny będzie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tez ten wzór. I dobrze, że jeszcze nie mam mulin do tego haftu bo też pewnie zaczęłabym wyszywać ;)
    Słodziak z chłopczyka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mały przystojniak :) Zapowiada się kolejny ciekawy hafcik.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny ten wzorek z Profilo :) Warto wyhafcic!! Masz cudownego synka, slodkosci!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale uroczy przystojniak! A obrazek do wyszycia wybrałaś bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Syncio słodziak do schrupania , Jasie sa to bardzo uczuciowe i jednocześnie z mocnym charakterkiem osobki, nasz 5-latek daje o tym znac każdego dnia:) ale rowniez jest przesłodki!!! A hafcik wyglada slicznie, zazdroszczę tez troszeczkę Wam nowego domku... Ach:):):) sciskam cieplutko z ferajna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przystojniak przyprawia o szybsze bicie serce i zawrót głowy :)) Wzór haftu super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie, że przystojniak. Mały czaruś Wam rośnie. :) co do zaczynania kolejnych haftów mam identycznie tylko, że z kolei te co rozpoczynam zawsze są dla kogoś, a te dla mnie leżą i czekają. Ale co ja zrobię jak nie potrafię inaczej. Piękny hafcik będzie ozdabiał nową kuchnię. Trzymam kciuki za szybkie ukończenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny haft zaczynasz:) Ja mam odwrotnie, jak wyszywam to tylko jeden haft od początku do końca, no chyba że jest duży a w między czasie wpadnie jakieś maleństwo dla kogoś jako przerywnik. Za to nie raz mam tak, że mam zaczęty jakiś haft, w między czasie coś na szydełku i jeszcze w między czasie jakąś kartkę zrobię, czyli krążę między różnymi technikami ;-)
    A synuś uroczy słodziak:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cudny ten wzór! ja mam wielkie plany hafciarskie, jeśli chodzi o nasze nowe M :) mam nadzieję, że choć część uda mi się zrealizować :)
    a Jasiek jak malowany :) rośnie mi przystojny zięć :D

    OdpowiedzUsuń