środa, 19 kwietnia 2017

Mini SAL BB - etap 1

Chaga na swoim blogu zorganizowała przecudny SAL z obrazkiem z serii Belle & Boo. Na początku miałam wątpliwości czy zgłosić się do tej zabawy bo mam już tyle zobowiązań hafciarskich i innych, że nie byłam pewna czy dam radę. Kiedy jednak zobaczyłam pierwszą część obrazka wyhaftowaną przez Chagę, szybko zmieniłam zdanie ;) I nie żałuję bo dziś mogę już zaprezentować swój ukończony pierwszy etap!
 
W moim wydaniu prezentuje się on tak:
 
 
 
 
 
 
Do mojego haftu wybrałam tkaninę Murano Lugana 32ct w kolorze perłowobeżowym. W rzeczywistości tkanina jest nieco ciemniejsza niż na powyższych zdjęciach, to chyba efekt słońca, które chwilowo do nas zawitało ;) Zmieniłam dwa kolory (niebieski i różowy), ale tylko dlatego, że miałam podobne do oryginału kolorki Ariadny i nie chciałam niepotrzebnie dokupować mulin. Czytałam głosy, że kontury mogą w tej pracy przyprawić o zawrót głowy, ale ja miałam przy nich prawdziwą frajdę. Cóż, chyba jestem trochę dziwna i lubię wyszywać kontury! :)
 
A cały obrazek (nie haft) prezentuje się tak:
 
(Zdjęcie pożyczyłam z bloga Chagi)
 
Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z efektu i nie mogę się doczekać kolejnego etapu!

19 komentarzy:

  1. Piękny hafcik, jestem ciekawa kolejnych etapów :) Ja też lubię kontury wyszywać.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada sie sliczny haft. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie sobie poradziłaś z konturkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny jest ten hafcik, moje serce też skradł!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny początek! Całość chwyta za serce :) Wytrwałości w dalszym haftowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się ten haft, ale z braku czasu nie zapisałam się. Będę podglądać twoją pracę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie Ci poszło...całość będzie wyglądać super. ..ja juz jestem w połowie drugiej części:-)
    Coraz więcej dzieciaczków na hafcie:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie ci wyszło! Zazdroszczę! pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczności beda, żałuje ze jednak nie mam na to cudo czasu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie wyszedł Ci ten fragment! Ja też zdecydowałam się wyszywać na Muranie :) No nic na to nie poradzę... uwielbiam ten materiał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow to jest super.
    Gratuluję talentu ja niestety mam dwie lewe ręce do takich rzeczy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. To jesteśmy we dwie takie dziwne, bo z reguły nie przerażają mnie backstitche. Bardzo je lubię, bo praca dzięki nim nabiera wyrazu i charakteru. Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam z niecierpliwością na kolejne SALowe hafciki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsza część obrazka wyszła pięknie! Ja tam lubię kontury. I french knoty też :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny hafcik. Warto było się zapisać skoro daje tyle radości. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie prezentuje się ten fragment na tkaninie Murano Lugana - ma taki równiutki splot.

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny ten salowy hafcik! Ale sporo jeszcze pracy przed Tobą:) I ile to bacstitchy! Podziwiam za wytrwałość!

    OdpowiedzUsuń